CoachingTime

Moja historia

CoachingTime

Moja historia

Od zawsze fascynował mnie człowiek. Jego emocje, motywacje, wewnętrzne konflikty. Interesowałam się psychologią i relacjami międzyludzkimi. Byłam tą osobą, która słuchała, wspierała, rozumiała, ale nie umiałam być taka dla siebie.

W środku nosiłam przekonanie, że jestem niewystarczająca, zbyt niepewna i nieśmiała, przeciętna, za głupia. Choć czułam, że chciałabym iść na psychologię, nie miałam w sobie siły, by zaufać własnym wyborom. Z lęku przed porażką postawiłam na coś bezpieczniejszego, kierunek, który studiowały koleżanki. Nie był „mój”, ale wtedy nie miałam odwagi wybierać po swojemu.

Z tą samą niepewnością wkroczyłam w świat zawodowy. Weszłam z impetem do dużej, międzynarodowej korporacji i choć z zewnątrz wyglądało to jak sukces, wewnętrznie czułam się coraz bardziej przytłoczona. Pracowałam ponad siły, bo chciałam udowodnić, że dam radę, że zasługuję, że jestem coś warta. W końcu zobaczyłam, jak wygląda korporacyjna rzeczywistość od środka, pełna presji, braku wsparcia, niezdrowych relacji. Byłam świadkiem mobbingu, wypalenia, nieetycznych zachowań. Przez długi czas sama w tym trwałam, wierząc, że tak właśnie „musi być”.

Zmieniałam firmy, miasta, role, stanowiska. Przeprowadziłam się z Bydgoszczy do Warszawy, licząc na nowy początek. Ale znów wpadłam w ten sam wir: praca, studia podyplomowe, kolejne obowiązki, nowe cele, szybkie tempo. Żyłam w biegu, w ciągłym napięciu, nieustannie robiąc coś, a jednocześnie nie wiedząc po co. Otaczały mnie powierzchowne relacje i własne, bardzo surowe wymagania wobec siebie.

Zaczęłam terapię. Pomogła mi zrozumieć, skąd biorą się moje mechanizmy obronne, lęki, potrzeba kontroli i wieczne udowadnianie swojej wartości. Zaczęłam widzieć, jak bardzo wiele moich decyzji wynikało z braku poczucia bezpieczeństwa i z wewnętrznego przekonania, że nie zasługuję  na spokój, na sukces, na dobre relacje. Ale choć zaczynałam to wszystko rozumieć, nie potrafiłam jeszcze przełożyć tej wiedzy na codzienne życie. Wciąż czułam się zagubiona, zmęczona i nie dość dobra, niedoceniana przez innych, ale przede wszystkim przez samą siebie.

W końcu moje ciało zaczęło wysyłać bardzo wyraźne sygnały: ciągłe zmęczenie, napięcie, problemy ze snem i koncentracją. Moje ciało potrzebowało odpoczynku i wreszcie musiałam go posłuchać. Wzięłam pół roku przerwy, żeby zadbać o siebie. Wróciłam do rodzinnego domu.

Po przerwie wróciłam do pracy: nowa firma, nowe miasto, nowe nadzieje. Stary bagaż przywiozłam ze sobą. Kolejne terapie, książki, kursy i wciąż to samo uczucie: że to jeszcze nie to, że coś we mnie woła, ale nie umiem tego nazwać.

I wtedy w moim zawodowym życiu wydarzyło się coś ważnego. Zostałam zaproszona do współtworzenia Programu Rozwojowego dla Pracowników. Zaczęłam od sesji coachingowych jako klientka i to był przełom. Po raz pierwszy ktoś nie mówił mi, jaka mam być, tylko pomógł mi odnaleźć siebie w tym, jaka już jestem. Coaching nie tylko porządkował myśli. On dawał konkretną zmianę: w działaniu, w decyzjach, w codzienności. To dzięki niemu poczułam, że mogę żyć inaczej, bez wiecznego pośpiechu, lęku, napięcia. Tak po prostu żyć w zgodzie ze sobą.

Ukończenie szkoły coachingu było dla mnie jak powrót do domu. Każdy moduł, każde ćwiczenie, każda rozmowa przybliżały mnie do tego, kim naprawdę jestem. Zaczęłam odzyskiwać sprawczość. Zamiast ścigać się z innymi podążałam swoją drogą. Zamiast udowadniać swoją wartość, zaczęłam ją czuć. Przestałam karcić siebie za błędy i próbować być „kimś innym”.

Dziś żyję spokojniej. Z większą czułością do siebie. Z większą zgodą na rzeczy, na które nie mam wpływu i większym zaangażowaniem w to, na co wpływ mam. Wyznaczam sobie ambitne, ale realne cele. Potrafię być elastyczna, ale nie gubię siebie. Działam skutecznie, ale nie za wszelką cenę.

I właśnie tym chcę się dziś dzielić z osobami, które są na podobnym etapie: zagubione, zmęczone, przeciążone, a jednocześnie głęboko w środku czujące, że jest coś więcej. Coaching pomógł mi odzyskać balans, wewnętrzny spokój i kontakt z tym, co naprawdę ważne. I wiem, że może pomóc też Tobie, niezależnie od tego, gdzie jesteś dziś.

 

bądźmy w kontakcie

Masz jakieś pytanie?
Skontaktuj się ze mną!